Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Hikari no Mizu: Krzyż

Strona Główna


Me





Dodaj do Ulubionych

Favourites





Links



Book

Ksiega Gości
Dodaj do Księgi


Past

2008
Grudzień
Październik
Sierpień
Lipiec



You are:

13010


Write to me



Player



Hikari no Mizu: Krzyż

Rozdział 6 – „Hikari no Mizu: Krzyż”
-No nie… po co oni mi dali ten głupi krzyżyk?... –powiedziałam z nutką ironii w głosie.
-To nie jest głupi krzyżyk tylko pieczęć. Jak ci się skończy faza przemiany w wampira. –poinformował mnie Takeshi.
-Twoje głupie pocieszenie nie zmienia faktu, że czuję się gorsza. –spojrzałam na niego pełnym mordu wzrokiem.- Po co to zaproponowałeś?...
Takeshi spojrzał na mnie a za chwilę zrobił swoją minę fazy. Takeshi robi minę fazy jak jest w romantycznym nastroju. Albo jak jest napalony. Mina fazy zdarza się też w połączeniu obu przypadków. Tak zauważyłam. Złapał mnie w pasie i przyciągnął do siebie.
-Ach te lodowate, jasnoniebieskie oczy… Ach te jasnofioletowe włosy… Ach ta twoja symetryczna twarz… Ach te twoje Emo łaszki… Ach jaka ty jesteś idealna, aaaaaaaach!! –Takeshi westchnął głęboko, uklęknął i przykleił się do moich nóg.
-Ach jakie ty masz gładkie nogi… -zaczyna od początku (!...)
-Ach mój zajebisty kopniak… -powiedziałam i kopnęłam go w czułe miejsce. Zwinął się w kulkę i powiedział:
-Za co?...
-Znowu miałeś odpał. Po kopie w klejnoty zawsze się robisz normalny, uwierz mi, Takeshi-kun! –stwierdziłam, po czym pokazałam mu język. Kiedy się odwróciłam, zobaczyłam, że wszystkie dziewczyny stojące w ogrodzie patrzą się na mnie jak bezwzględne bestie.
-Yaida… -zaczęła Ushino.- Jak śmiałaś kopnąć Takeshiego w skarby?...
Wszystkie się na mnie rzuciły. Takeshi, żeby odwróciły ode mnie uwagę, zdjął koszulkę i powiedział:
-Ale tu gorąco… Też tak myślicie czy mi się tylko wydaje?... w końcu tu jest tyle gorących lasek…
-Kyaaaaaa!!~ -wrzasnęły wszystkie i teraz rzuciły się na niego. Co wcale nie zmieniło sytuacji. No a teraz ja…
-CZUJE SIĘ GOOOOORSZAAAA T.T TAKESHI TY HAAAAAAMIE!! TY GŁUPIA SZYYYYNKOOOO!! –wrzasnęłam i pobiegłam do swojego pokoju w akademiku. Za zakrętem trochę zwolniłam, ale dalej biegłam. Kiedy już dopadłam drzwi swojego (!) pokoju, otworzyłam je i co zobaczyłam?... Pięciu chłopaków z mojej klasy. A co takiego robili? Oglądali moją bieliznę i zdjęcia z Takeshim >.< .
-O, Yai-chan! –zawołał znajomy mi już Ryoshi.- Masz pole?
-E-etoooo… że co? Nie zrozumiałam pytania… -zająknęłam się i poczułam coś w rodzaju pożaru xP…
-No, po prostu chcemy się dowiedzieć skąd wzięłaś takiego buraka jak Takeshi xD. –oznajmił Ryoshi.
-Wyłaźcie z mojego pokoju! Ryoshi, drzwi są tutaj. –wskazałam na uchylone drzwi, których jeszcze nie zamknęłam. Wyszli wydając z siebie jakieś dziwne dźwięki.
No nic. Padłam na ryj. Kątem oka patrzyłam na nożyczki…

*******************

[Tymczasem u Takeshiego…]
„Co ją tak napadło?” –pomyślał. A skąd ja wiedziałam co on myśli?... xP Jestem medium^^- „whats an manera, żeby mi tak uciekać tylko przez to, ze się trochę odsłoniłem?” TROCHĘ to mało powiedziane. Miał podarte spodnie. A koszulka… a właściwie to co było kiedyś koszulką… zostało podarte na kawałki i zabrane przez dziewczyny. Takeshi wszedł do mojego pokoju. Wokół mnie porozrzucane były ścięte włosy.
-Ya-yaida! Twoje włosy?... –zauważył to Takeshi. Nie wiedziałam, ze jest taki spostrzegawczy. Podniosłam na niego oczy. -Cz-czerwone?! Gdzie masz pieczęć?!
-Zdjęłam. –odpowiedziałam mu beznamiętnie.
-De-demo …?
-Demo ja czuję zapach krwi… -wstałam z łóżka i zaczęłam intensywnie wciągać powietrze nosem. Takeshi spojrzał, czy nie ma jakiegoś zadrapania. I owszem, nie myliłam się, miał. Jedno z dziewczyn zadrapała go paznokciem w kaloryfer.
-Chikusho! –rozglądał się za moim krzyżem.
-A-a-a, nie tak szybko… Nie znajdziesz go, bo schowałam go gdzieś, gdzie go nie znajdziesz… -zaśmiałam się cicho.- A teraz pozwól mi wypić choć odrobinę swojej krwi…
I, kiedy Takeshi patrzał na mnie ze strachem w oczach, dotknęłam go. Niby to nic specjalnego, gdyby nie to, że byłam zimna jak lód, a z pokoju zrobiło się lodowisko…

Koniec rozdziału 6. Liczę na komenty!


hikari-no-mizu 24/07/2008 12:22:46 [Powrót] Komentuj



Hejooo u mnie nowa notka, zapraszam na nią. Zakochałam się tej piosence ^^
którą masz na bloga, musiałam sobie ją ściągnąć :)
Pozdrawiam
P.s
kiedy u ciebie new?
hinoi 30/07/2008 12:19:14
| brak www IP: 77.223.226.181

ej nie morudj nikogo ;p
A co do noci to twoje teksty mnie rozbawiają w niej ;)
Czekam na neswa kolejnego! :D
hinoi 24/07/2008 17:57:41
| brak www IP: 77.223.226.177

"Ach mój zajebisty kopniak&#8230;"
Kocham twoje newsy XD
Ale zakończenie genialne! Nie zabijaj takesia! T.T
Atoli 24/07/2008 13:31:46
| brak www IP: 88.156.7.237






Lay & html by Mirabell for blog4u